X
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Menu strony

Studium maślanej przyjemności

nóż do masła
Opracowanie: Stelton
Studia prowadzone nad designem wiodą do jednego wniosku – otoczyć pięknem można dosłownie wszystko – od najmniejszej do największej rzeczy tego świata. Jeśli dany, całkiem pospolity przedmiot ma szczęście trafić na odpowiednio kreatywnego designera, wymagającego od kształtu elastyczności i aktorskiego talentu przeobrażania, z brzydkiego kaczątka rodzi się łabędź. To dotyczy wszystkich przedmiotów, które znane są człowiekowi od wieków – od grzebienia na nożu do masła kończąc.

Zadziwić może pomysł wykreowania pięknego i ascetycznego w formie noża do masła. Bo po co, ktoś zapytać może, nadawać wysublimowaną formę, a tym samym osobowość, czemuś tak pospolitemu i prozaicznemu. Czemuś, dodatkowo, co służy tylko jednemu celowi – rozsmarowaniu masła na kromce chleba. Ten, kto tak pyta, pozbawiony jest uwznioślającej egzystencję demiurgicznej wyobraźni. Nie dozna radości trzymania w ręku przedmiotu jedynego w swoim rodzaju, zaprojektowanego dla tych, którzy potrafią otaczać się pięknem nadającym ich życiu nową jakość.
Duńska marka Stelton, od dekad guru światowego designu, postanowiła potwierdzić tezę, że istota projektu nie leży w wielkości, ale uroku danego przedmiotu. I tak właśnie współpracujący z firmą Stelton Peter Holmbland wcielił ideę noża do masła w materię. Noża wyjątkowego, bo mieszczącego w sobie sprzeczności. Z jednej strony cała konstrukcja tego sztućca jest monolityczna – takim wydaje się być, gdy patrzy się nań z boku. Prosta, masywna, jednolita stalowa tuleja stanowi wyrafinowany w prostocie trzonek noża do masła, który przechodzi w subtelnie delikatne, stalowe, półokrągłe ostrze. Jego obłe zakończenie jest pomyślane tak specjalnie, by delikatnym ruchem płynnie zebrać ze schłodzonego, pachnącego łąką masła śmietankowo-żółty płatek.

Oglądany z innej perspektywy nóż do masła firmy Stelton wydaje się być zupełnie innym sztućcem. Gdy patrzyć od strony klingi w kierunku trzonka, można zobaczyć, iż rączka jest wydrążona, a klinga zmyślnie wpasowana w stalową, satynowaną tuleję. I wtedy nagle przychodzi objawienie – pełne mocy uświadomienie, dlaczego nóż do masła stworzony przez Petera Holmblanda jest tak znany na całym świecie. Ten nóż nie może się nie podobać, nie może nie wzbudzać emocji i nie poruszać. Choć, jak napisaliśmy, pozornie służy tylko jednemu celowi, faktycznie jednak ma wiele poważniejsze zadanie niż tylko smarowanie pieczywa masłem. Upiększa codzienność, uczy skupienia na uroku detali i cieszenia się drobiazgami. Początek dnia z nożem do masła duńskiej marki Stelton to przeniesienie w przestrzeń zarezerwowaną dla wybranych. Dla tych, którzy ceniąc minimalizm, uprawiają życiowy maksymalizm.
Ten słynny nóż do masła, znany światu już od 1980 roku, będzie stanowił wspaniały (bo designerski i odpowiednio drogi) prezent dla tych, dla których życie bez kultywowanego śniadania nie ma sensu.

Delektujący się śmietankowo-designerskim smarowaniem masła sklep sięga po kolejną kromkę, by nie przerywać przyjemności obcowania z wykwintnym nożem marki Stelton.

Joanna Gawlikowska,
Krystian Wawrzyczek

Zdjęcia: Stelton
18-11-06 07:14:06