X
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Menu strony

Generalne porządki w kuchni

Garnek żeliwny z pokrywką Staub
Opracowanie: Staub
Źródło: www.SmakProstoty.pl
Gotuję z zamiłowaniem już 20 lat. Przez ten czas udało mi się wypróbować niemal wszystkie, dostępne na polskim rynku, doskonałe technologicznie i bardzo zaawansowane naczynia, patelnie, garnki. Zdawało mi się, że nic już nie zburzy ustalonego porządku i budowanego latami poczucia, co jest godne uwagi, a co jej nie warte. Przeświadczenie okazało się jednak złudne, gdy sprawiłem sobie żeliwne naczynia francuskiej marki Staub. Musiałem je przetestować, nim dodałem do oferty swojego sklepu, by polecać Klientom to, co godne uwagi. Okazało się, że budowany przez dwie dekady mój kuchenny obiektywizm runął z hukiem i w gruzy. Przyszła kryska na kucharza.

Żeliwne garnki i pokryte warstwą zapobiegającej przywieraniu porcelanowej emalii patelnie z żeliwa okazały się prawdziwym objawieniem. Nie dość, że przepiękne, wykonane z najwyższą dbałością, potrafią wyczyniać takie cuda, że przewartościowały cały mój smakowy świat. Takie patelnie i garnki można wziąć ze sobą w zaświaty, jak czynili to ze swymi dobrami faraonowie. Przywiązałem się do nich raz i na zawsze tak mocno, że zrzuciłem z kuchennego piedestału wszystko, co dotychczas na nim królowało.

Garnek żeliwny z pokrywką Staub
Opracowanie: Staub
Źródło: www.SmakProstoty.pl
Co mają w sobie naczynia Staub? Chciałbym o tym powiedzieć i napisać, ale – nie da się! Nie ma słów, które opiszą wielorakość smaków, ich wyrazistość, odmienność od wszystkiego, co się dotychczas znało. Francuskie żeliwo zmienia kuchenne światopoglądy. Jak o tym mówić, skoro to nieprzekazywale? Tego trzeba spróbować. Wielu moich Klientów, którzy zdecydowali się dołączyć naczynia żeliwne Staub do swojej kuchennej kolekcji, dzwoni do mnie i wtedy możemy sobie, zatopieni w smakowym porozumieniu, „pomuczeć” w telefon: „A ta pomidorowa… mmmmmmm… marzenie”. „A co Pan powie o zapiekance… mmmmmmmm… oszałamiająca”.

I wszystko jasne!

Krystian Wawrzyczek – specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych
Opracowanie: Krystian Wawrzyczek
19-07-23 07:04:04