X
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Menu strony

Jak termos Magnussena modom stawiał czoła

termosy
Opracowanie: Stelton
Nie tylko człowiek wędruje przez czas i przestrzeń. Przemieszczają się też z upodobaniem przedmioty. Fenomenalne jest to, że, nie zmieniając swojej formy, stają się przy okazji ikoną panującej akurat kultury.

To zjawiskowe i pozornie sprzeczne założenie uosabia najsłynniejszy termos świata – twór Erika Magnussena, współpracownika duńskiej firmy Stelton. Próżniowy termos obrasta w sławę już od 1977 roku.





Termos kameleon
Badając karierę tego niezwykłego termosu, chciałby się porymować:

"30-lat minęło, świat zmienił się
a termos kocha stałość i ciągle młodym jest".

termosy
Termos Steltona jest jak nieśmiertelna architektura, najsłynniejsze obrazy, czy sama przyroda, które nie poddają się biegowi dziejów. Termos próżniowy Magnussena przeżył narodziny i upadki różnych idei, mód, trendów, epok historycznych i stylów życia. Stał niejako w oku cyklonu historii. I co ważne, stał nienaruszony. Czasem zmieniał jedynie barwy jak "kameleon dziejów".
Jako pierwszy z termosów pojawił się w roku 1977 najbardziej luksusowy z serii stalowy termos próżniowy, nawiązujący do linii projektu Cylinda Line dzieła legendy designu – Arne Jakobsena, również przez długie lata współpracującego z firmą Stelton. Forma smukłego cylindra o minimalistycznym kształcie rozbitym przez prosty, pałąkowy uchwyt i delikatny dziobek, pozostała niezmienna przez dekady. A wokół, jak powiedzieliśmy, działo się wiele – jak w kalejdoskopie zmieniały się ustroje, mody i styl życia.

W czasie terroryzującego część świata kryzysu paliwowego modne (i niejako przymusowe) stały się piesze wycieczki, więc powstający wtedy termos próżniowy Magnussena trafił w sedno swoich czasów. Stał się nieodłącznym towarzyszem wypraw i biwaków.

Kiedy w jednej części świata hipisi mogli zetknąć się z termosem Steltona, w drugiej – próżniowe zjawisko trafiało w ręce młodych marksistów. I, tu, co zjawiskowe, czerwień komunistycznych nastrojów stała się wywoławczą barwą termosu lat 70-tych. Magnussen z ironią dostosował kolor obudowy naczynia do przemian obyczajowych, politycznych i społecznych.

Ciepły styl życia
termosy
Materializm lat 80-tych przybrał się w styl yuppie i punk. I za nimi również, krok w krok, podążał Stelton ze swoim termosem. Jak można podejrzewać, forma była niezmienna, początkowo dekadenckich buntowników przyciągała czerń, potem pastelowe kolory tego samego termosu.

Lata 90-te przynoszą kolejne odsłony postępu dziejów i techniki, pojawia się rewolucjonizujący świat Internet, komputery wkraczają na stałe w ludzkie życie, pojawia się moda na Feng Shui. A stojący godnie z boku niezmienny termos próżniowy Steltona obleka się w nowe barwy - granit, szafran i czerwień papryki, kolorami odbijając zmieniającą się wokół niego rzeczywistość.

Stelton, wraz z historią, wkracza w XXI wiek, erę komórek, nowego, luksusowego stylu życia, epokę designu, zmieniając w swoim flagowym produkcie niewiele – udoskonalając jedynie tworzywo sztuczne, z którego został wykonany. Wewnętrzna warstwa, od dekad doskonała, nie podległa rewolucji. Pojawiają się nowe barwy, delikatniejsze, subtelniejsze – czekolada, żółć, biel, soft black.

Próżniowa wizytówka Steltona
termosy
Jak widać, Magnussen stworzył formę idealną, która podobała się niezależnie od panującego w danym okresie stylu – czy to marksizmu, czy postmodernizmu względnie współczesnego minimalizmu. Wynikałoby z tego, że termos ma prawo być próżny, jednak stworzona przez Magnussena uosobiona skromność ustawia go w rzędzie aż 30 kolorów próżniowej przyjemności dla pasjonatów gorącego aromatu.
Termos Steltona jest jednym z najlepiej sprzedających się produktów tej firmy. Znany jest na całym świecie. W 1977 i 2007 roku otrzymał, jako jedyny w dziejach Danii, tę samą nagrodę przyznawaną doskonałym projektom. Termos został uznany za niekwestionowane dzieło sztuki użytkowej przez duński królewski dwór.

Zauroczony wędrującym przez dekady termosem-kameleonem sklep prezentuje potęgę nieprzemijającej formy, która przetrwała czas i przestrzeń.

Joanna J. Gawlikowska,
Krystian Wawrzyczek

Baza wyjściowych informacji:
19-02-06 07:17:03