X
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Menu strony

Nieswiadoma nietrzeźwość kierowców

alkomaty
Materiał powstał we współpracy z dr Jadwigą Bąk z Zakładu Psychologii Transportu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego, Radcą Biura Ruchu Drogowego KGP mł. insp. Markiem Konkolewskim oraz krajowym duszpasterzem kierowców - ks. dr Marianem Midurą

"Nieświadoma nietrzeźwość" – co oznacza?
O "nieświadomej nietrzeźwości" możemy mówić wtedy, gdy kierowca w ciągu ostatnich 24h spożywał alkohol (alkater.pl/odtruwanie-detox-warszawa/odtruwanie-od-alkoholu/), wydaje mu się, że poziom stężenia alkoholu w jego krwi spełnia wymogi określone Kodeksem Ruchu Drogowego, ale nie sprawdził tego alkomatem.

Szacuje się, że w Polsce jest około 20 mln kierowców. Jak wskazują badania wielu z nich dotyczy syndrom tzw. "nieświadomie nietrzeźwego kierowcy". Badanie, zlecone przez markę Soplica1 wskazuje, że co piątemu kierowcy pijącemu alkohol przynajmniej raz w miesiącu, zdarzyło się prowadzić samochód mimo braku pewności, czy jest trzeźwy (co stanowi 4 mln kierowców).

Czy byłoby inaczej gdyby kierowcy mogli to sprawdzić? Okazuje się, że w większości przypadku tak. Statystyki pokazują, że 71% z nich nie prowadziłoby pojazdu gdyby mieli alkomat, który wskazałby stan nietrzeźwości (więcej niż 0, 2 promila).2

Mając to na uwadze producent marki Soplica zainicjował w 2008r ogólnopolską kampanię "Alko- Casco".

Młodzi nieświadomie nietrzeźwi
Problem nieświadomej nietrzeźwości dotyczy wszystkich kierowców, jednak wśród młodych jest on szczególnie widoczny. Dlaczego? Jak podkreśla dr Jadwiga Bąk z Zakładu Psychologii Transportu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego "Młodzi kierowcy częściej niż inni akceptują i podejmują wysokie ryzyko związane z niebezpiecznymi zachowaniami na drodze, często wręcz poszukują zagrożenia. Wynika to z chęci współzawodnictwa, pokazania się, poszukiwania wrażeń, imponowania rówieśnikom". Przyczyn takiego stanu rzeczy można się doszukiwać w tzw. "syndromie kierowcy", którego składowe odpowiadają charakterystyce młodego, świeżo upieczonego kierowcy. Świeżo upieczeni uczestnicy ruchu drogowego to osoby pewne siebie, poszukujące własnej tożsamości. Jeżdżąc samochodem poszukują adrenaliny, starają się też zaimponować innym, aby uzyskać dobrą pozycję i szacunek w grupie. Młodzi kierowcy charakteryzują się ponadto słabą kontrolą emocjonalną oraz skłonnością do lekceważenia norm społecznych i obowiązujących przepisów.

Dla młodych kierowców, pierwsze dwa lata samodzielnej jazdy na drodze
są najniebezpieczniejsze. Kierowcy pokonują wówczas trasy, których nie znają, poznają różne warunki pogodowe, a przy tym bardzo często wożą pasażerów, którym chcą zaimponować. Brak doświadczenia powoduje popełnianie błędów na drodze. Największym problemem jest przecenianie własnych umiejętności. "Doświadczeni kierowcy spostrzegają ryzykowną sytuację szybciej niż kierowca początkujący, co uzasadnione jest większą automatyzacją czynności prowadzenia pojazdu oraz doświadczeniem. Młodzi kierowcy mają niższy poziom zdolności oceny własnych możliwości" – mówi dr Jadwiga Bąk.

Dlaczego tak ważna jest edukacja?
W tym kontekście edukacja, szczególnie młodych kierowców, jest niezwykle istotna. Młodzi kierowcy posiadają niewielką wiedzę na temat własnej sprawności. "Każde podjęte działanie prewencyjne nakierowane na pogłębianie wiedzy kierowców o wpływie alkoholu na organizm przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa" - dodaje Jadwiga Bąk.

Nieświadoma nietrzeźwość nie ma wytłumaczenia
Największym problemem jest subiektywne postrzeganie czasu przez osoby spożywające alkohol. "Większość z nas nie wsiadłaby do samochodu po 5 godzinach od wypicia ostatniego drinka, ale często zdarza się, że pijemy wieczorem, a rano wsiadamy za kierownice. Mylnie odnosimy wrażenie, że minęło więcej czasu dzięki przespanej nocy" – mówi mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Konsekwencje moralne i sumienie kierowcy
Prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu jest grzechem. Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 2290 mówi: "Ci, którzy w stanie nietrzeźwym lub na skutek nadmiernego upodobania do szybkości zagrażają bezpieczeństwu drugiego człowieka i swemu własnemu – na drogach, na morzu lub w powietrzu – ponoszą poważną winę" – podkreśla ks dr Marian Midura

Co więcej sumienie bywa bardzo surowym sędzią, który nie zna okoliczności łagodzących. Świadomość, iż przez brak odpowiedzialności moglibyśmy spowodować zagrożenie dla siebie i innych osób, może towarzyszyć człowiekowi latami. Warto to sobie zawczasu uświadomić. "Dlatego podjętą przez Alko-Casco współpracę z parafiami oceniam bardzo pozytywnie, gdyż proboszczowie z parafii, które podjęły tę współpracę zostali uświadomieni o zagrożeniach, przekażą też bardzo ważne wnioski tysiącom swoich parafian. Podkreślam też, że bardzo praktyczne dostarczenie kierowcom alkomatów mobilizuje tysiące innych kierowców, a także ich rodziny do ich pilnowania i zabraniania im siadania za kierownicę po alkoholu!" - dodaje ks Midura.
21-11-05 15:01:09